Zacznijmy może od tego że dziś mamy piątek, czyli jutro weekend ;-]
Ale co gorsza to piątek przed feriami .. Wyobraźcie sobie co się działo na lekcjach ..
Oczywiście wszyscy żyli już czasem wolnym , dłuższym spaniem i brakiem obowiązków m.in. . takich jak szkoła ….
Na przerwie po czwartej lekcji , czyli jednej z długich przerw ja i moi znajomi zajęliśmy swoje stałe miejsce na schodach między piętrami , gdzie najwięcej się dzieje . W pewnym Momocie mój kolega
O ksywce Ogór stwierdził że szkoła mogła by trwać tylko dwa miesiące a wakacje i ferie dziesięć .
A w odpowiedzi ode mnie otrzymał , tu zacytuję moją odpowiedź : „ Tak Ogór , ale kiedy byś miał na spotkania ze znajomymi jak pewnie przez cale dwa miesiące całe dnie spędzał byś w szkole a po powrocie uczył się na następny dzień bo byś miał tyle sprawdzianów , a zapewne połowę byś oblał …” . Niestety nie usłyszałam odpowiedzi , gdyż zadzwonił dzwonek na lekcje i musiałam iść do klasy ,ale odpowiedź na pewno będzie bardzo błyskotliwa , gdyż mam zamiar poruszyć ten temat jak tylko się z nim spotkam …
Mam nadzieję że choć niektóre z moich krótki opowiastek wyrwanych z kontekstu wam się spodobają ;]]
|